Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paznokcie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 lipca 2017

Wspomnień czar.... stylizacja wykonywana na Mistrzostwach Makijażu


Od kiedy hybrydy pojawiały się na rynku bardzo rzadko maluję już zwykłymi lakierami. Przeglądając stare zdjęcia natknęłam się na tą stylizację. Jest ona dla mnie wyjątkowa, gdyż wykonywana podczas Mistrzostw makijażu Esthetic Show 3 lata temu. Mimo, że mój wkład ograniczył się tylko do wykonania na modelce prostego manicure (tak, aby całość nie była zbyt przesadzona i dobrze komponowała się z tematem konkursu) był to dla mnie wyjątkowy dzień, gdyż moja przyjaciółka zdobyła pierwsze miejsce w tym konkursie :)
Dodam, że manicure został wykonany na naturalnych paznokciach. Lakiery, których używałam są firmy Kabos Cosmetics.


Jak Wam się podoba? :)

środa, 17 maja 2017

Odżywczy olejek New Anna Cosmetics - recenzja

Witajcie,

Lato niestety cały czas nie chce w pełni do nas przyjść, a co się z tym wiąże moja skóra na dłoniach nadal wygląda jak wiór :( może nie jest tak tragicznie jak zimą, ale niestety stale zmagam się z przesuszonymi dłońmi. Będąc na targach Beauty Forum w Warszawie odwiedziłam (jak zwykle) stoisko New Anna Cosmetics. Zaopatrzyłam się nie tylko w nową linię do włosów Retro, ale również w Eliksir do rąk, który miał mi pomóc moim dłoniom. Czy tak się stało? Zapraszam do dalszego czytania.

Wchodząc na stronę producenta znajdziemy skromny opis:
"Naturalne eliksiry do rąk do idealna ochrona, odżywienie i nawilżenie dłoni. Dzięki specjalnie dobranym olejkom i witaminom skóra staje się miękka i gładka."

Może po kolei:
- opakowanie: szklana buteleczka z pipetką pozawala zachować higienę i dozować odpowiednią ilość olejku. Przy tego typu kosmetykach uważam, że jest to dobry pomysł, gdyż przy pompkach dozownik często może nam wycisnąć zbyt dużo produktu, a w tym przypadku używamy tyle ile w danym momencie potrzebujemy


- skład INCI : oliwa z oliwek, olejek z pestek sezamu, olej arganowy, zapach, estrowa forma wit E (nieszkodliwa, występuje w składnikach naturalnych), dalej niestety już substancje chemiczne.
Warto podkreślić, że w olejku znajduje się octan retinylu, który nie powinien być stosowany przez kobiety w ciąży.

- jak go stosuje? W zależności od potrzeb i wolnego czasu :) musimy pamiętać, że jest to olejek, więc nie wchłonie się od razu jak krem do rąk. Gdy mam więcej czasu (ok 40 min olejek potrzebuję na całkowite wchłonięcie się) lub aplikuje bezpośrednio przed snem wyciskam 6-7 kropli i rozsmarowuję na dłoniach mniej więcej 2-3 razy w tygodniu. Oczywiście przy mniej przesuszonych dłoniach ilość produktu można zmniejszyć. Przy 3-4 kroplach olejek całkowicie się wchłonie po ok 10 min.

- moje wrażenia: olejek stosuję od ok miesiąca, aplikując 3-4 razy w tygodniu. Ma bardzo ładny, delikatny zapach, który utrzymuje się całkiem długo na skórze. Niestety w 100% nie daje zadowalających mnie efektów, gdyż dalej się zmagam z przesuszoną skóra. Ale to jest niestety mój indywidualny i ciężki do okiełznania problem. Myślę, że przy skórze normalnej bądź suchej produkt sprawdzi się bardzo dobrze. Oczywiście nie jest to produkt dla osób, które lubią po nałożeniu mieć natychmiast wchłonięty produkt - tutaj potrzebujemy troszkę cierpliwości, ale to normalne przy olejach :)
Wolałabym, aby skład był bardziej naturalny, bez tych substancji na końcu. Aczkolwiek producent nie deklaruje, że jest to 100% olejów w olejku. To tylko taka moja osobista preferencja :)

Olejek kosztuje 11,99 za 30 ml. Myślę, że jest to dobra cena warto go wypróbować. Ja jeszcze będę próbowała go aplikować na stopy wraz ze skarpetkami (żeby nie zatłuścić pościeli). Może znajdę dodatkowe zastosowanie? :) Jak się sprawdzi dam Wam znać.
Co sądzicie o olejkach zamiast kremu do dłoni?

środa, 19 kwietnia 2017

Recenzja kremu do rak Lirene i balsamu Kabos Cosmetics

Okres jesienno-zimowy jest dla skóry moich dłoni bardzo ciężki. Poza nadmierną suchością rąk doskwiera mi także bardzo bolesne pękanie skóry. Ale nie ma co narzekać - jest to dobry pretekst do próbowania nowych kremów i balsamów do rąk :) Na pękające miejsca znalazłam produkty, które się super sprawdzają - pisałam o nich w poprzednim poście (link), a dziś chciałabym Wam przedstawić 2 kremy, których ostatnio używałam. Możecie je stosować przez cały rok, nie są to produkty przeznaczone do pielęgnacji stricte zimowej. Więc jeżeli jesteście zainteresowane zapraszam do dalszego czytania. 


Lirene - krem dla zniszczonych dłoni
 
Krem ten dostałam od mojej koleżanki z pracy. Przyznam się szczerze: nie stosowałam produktów tej firmy od dobrych kilku lat po zawodzie jaki mnie spotkał z kremem do twarzy, więc podeszłam do niego raczej sceptycznie. Krem ma pielęgnować spierzchniętą i zniszczoną skórę dłoni, szybko łagodzić uczucie pieczenia i szorstkości, czyli coś w sam raz dla mnie w okresie zimowym. W składzie na pierwszych miejscach znajdują się: woda, masło shea, stearynian glicerolu (emulgator dzięki któremu łączy się faza wodna z tłustą kosmetyku), gliceryna i olej mineralny. Potem zaczyna się długa lista chemii.... Wszystkie te produkty (oczywiście prócz wody) wskazywałyby, na to, iż krem jest bardzo tłusty. A jednak nic bardziej mylnego. Preparat jest bardziej "wodny", dobrze się wchłania, zostawia na skórze delikatny film, który chroni przed utratą wody z naskórka. Oczywiście po kontakcie z wodą efekt znika i należy się nasmarować ponownie.

Zaletą również jest niewielkie opakowanie (70ml), które z łatwością zmieści się nawet do małej torebki. Na temat tubki nie będę się rozpisywać - wszystko widoczne jest na zdjęciu. Prosta, zwykła tubka :)


Wspomnę jeszcze tylko krótko o zapachu - w kremie nie użyto wiele substancji zapachowych, dlatego zapach może jednym się podobać innym nie. Mi przypomina proste kremy z lat 90, nie odrzuca, ale też nie powala na kolana. Prawie pod koniec składu znajduje się Limonen, który nadaje bardzo lekkiego cytrusowego zapachu i Linalol, który w kosmetykach ma imitować zapach konwalii. Wg mnie konwalii w tym kremie nie czuć, ale UWAGA - linalol może powodować uczulenie.

Reasumując: krem jest wart swojej ceny (ok 8 zł). Spodoba się osobom zmagającym się z szorstkością dłoni, jednak mnie nie powalił na kolana. Ale to jest pewnie efekt ponad przeciętnej suchości. Z czystym sumieniem mogę go polecić i jeżeli nie znajdę niczego lepszego (w 100% eliminującego moje suche obszary) na pewno go kupię ponownie, chociaż żeby był w torebce :)


Balsam do rąk i ciała - Kabos Cosmetics
 
Trudno mi powiedzieć, które opakowanie tego produktu już używam. Chyba 4 lub 5 :) Balsam ma bardzo lekka konsystencję, szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy na dłoniach. W opisie producenta możemy przeczytać, że zapewnia optymalne nawilżenie, chroni skórę przed wysuszeniem, nadaje gładkość i elastyczność. W przypadku ciała jak najbardziej się z tym zgadzam, lecz do mojej skóry dłoni w okresie jesienno - zimowym używam tego kremu jako uzupełnienie pielęgnacji, gdyż potrzebuję dodatkowo ją natłuszczać. W lato niczego więcej nie potrzebuję :)

Opakowanie jest z serii moich ulubionych: proste opakowanie + opakowanie z pompką dla zapewnienia odpowiedniego poziomu higieny. Pompka działa bardzo dobrze - nie zacina się, nie blokuje i nie zapycha kremem.


Przyjrzyjmy się składowi: na początku jak zwykle w kosmetykach znajduje się woda. Następnie mamy składniki, które chronią przed odparowywaniem wody z naskórka i służą połączeniu składników zawartych w kremie. Składnikami aktywnymi są: masło shea, ekstrakt z miodu pszczelego, koziego mleka. W skład kremu również wchodzi parafina i gliceryna, ale w konsystencji jest niewyczuwalna. 

Produkt dostępny jest w kilku wariantach zapachowych. Moim ulubionym był ten z ogórecznikiem (bardzo świeży zapach) i japońską wiśnią (dla osób lubiących delikatne zapachy), które niestety nie są dostępne już ofercie :( Dlatego tym razem mój wybór padł na zimowy zapach: pomarańcza z chili. Zapach bardzo intensywny, na skórze nie utrzymuje się jednak zbyt długo, co wg. mnie jest jego zaletą, gdyż po paru godzinach miałybyśmy go dość (jak wszystkich intensywnych zapachów w produktach do pielęgnacji). Balsamy maja taki sam skład i działanie, różnią się tylko zapachem także jeżeli byście chciały kiedyś go zakupić nie sugerujcie się tylko tym, który opisuje. Właściwości są takie same - przetestowałam to ;)

Koszt balsamu to 30 zł za buteleczkę 250 ml.

Oba kremy polecam z czystym sumieniem. W zależności od potrzeb sprawdzą się bardzo dobrze. U mnie w torebce gościł krem Lirene, a na biurku w pracy i na szafce nocnej - Kabos. 

Dajcie znać, czy używałyście któregoś z tych kremów i co o nich sądzicie

czwartek, 13 kwietnia 2017

Marmurkowe paznokcie


Witam Was serdecznie,

Dziś chciałabym pochwalić się moimi pazurkami, które ostatnio wykonałam. Od jakiegoś czasu ten wzór bardzo chodził mi po głowie i w końcu się skusiłam :)
Wbrew pozorom nie jest trudny do wykonania. Jeżeli jesteście zainteresowane jak go zrobiłam - zapraszam do czytania dalej.


Marmurek krok po kroku:

1. Po przygotowaniu i odtłuszczeniu płytki rozpoczynamy od nałożenia bazy. U mnie baza Harmony Gelish
2. Następnie na wybrane paznokcie nanoszę 2 warstwy czarnego lakieru i utwardzam. Mój kolor to Dark night - z firmy Kabos Cosmetics
3. "Marmurkowe" paznokcie maluję białą hybrydą firmy Mollon. Obie warstwy utwardzam.
4. Na paznokciach pokrytych białym lakierem, przy pomocy cienkiego pędzelka do zdobień i czarnej hybrydy maluję wzór marmurku - taki jaki mi się podoba. U mnie jest on niewielki, ale równie dobrze można namalować więcej czarnych kreseczek.
5. Nie utwardzone linie pokrywamy (tym samym pędzelkiem do zdobień) cleanerem - wówczas nasz wzór zacznie się rozmywać. Jeżeli efekt nas zadowala - utwardzamy.
6. Na koniec na każdy paznokieć nanosimy top (u mnie firmy Artistic), utwardzamy i przemywamy stylizację cleanerem.

Moje pazurki trzymały się 2 tygodnie. Po tym czasie z powodu odrostu musiałam je zdjąć. Firmy, których używałam bardzo dobrze się ze sobą łączą, lakiery się nie ważą, nic nie odpryskuje.

Zachęcam Was do wypróbowania tego wzorku. Bardzo szybko się robi, a efekt jest ciekawy.

Mam nadzieję, że Was zainspirowałam :)



środa, 29 marca 2017

Nowa kolekcja lakierów hybrydowych od Kabos Cosmetics

Nadeszła wiosna, a wraz z nią wiele nowości, którymi uraczyli nas producenci lakierów hybrydowych. Jest to mój ulubiony okres w roku, gdyż wszytko budzi się do życia łącznie z naszym manicure :) Wychodzimy z zimowych brązów, śliwek i czerwieni, a sięgamy po ostatnio bardzo modne pastele lub żywsze, odważniejsze kolory. Mimo, iż zawsze przeglądam nowości wielu firm zazwyczaj swoje hybrydy kupuję od lat tylko z jednej - Kabos Cosmetics. Jeżeli jesteście ciekawe moich nowości, zapraszam do dalszej części wpisu.

W tym roku marka Kabos wyszła z dwiema kolekcjami: Creamy i Criminal.Chociaż kolory z serii Criminal jak najbardziej trafiają w mój kolorystyczny gust, tym razem skusiłam się na zakup lakierów stonowanych, cielistych. I tak wykupiłam prawie całą kolekcje Creamy :)


Jako uzupełnienie mojej hybrydowej kolekcji wybór padł na kolory nr. 82, 83, 84, 85.Wszystkie odcienie oprócz nr 84 mają w sobie delikatne drobinki, które ślicznie mienia się w słońcu. W mojej opinii będą dobrze się prezentować zarówno na krótkich jak i na długich pazurkach. Poniżej moje aktualne paznokcie wykonane kolorami 83 i 84.


Dodatkowo nie mogłam się oprzeć paru nowościom i zakupiłam:
- bazę witaminową - wzbogacona o kompleks witamin E i B5 dedykowana do łamliwych paznokci;
- bazę typu "strong" - posiadającą właściwości żelu budującego. Oczywiście nie zbudujemy nim bardzo długich paznokci, ale przy krótkich stylizacjach poradzi sobie świetnie;
- top matowy dzięki któremu każdy błyszczący kolor stanie się matowy. Jeszcze nie miałam okazji go używać. Oczywiście dam znać co o nim sądzę;
- no wipe top coat - top znany już hybrydomaniaczkom z innych firm. Top ten nie pozostawia warstwy dyspersyjnej, co bardzo ułatwia stylizacje pyłkami typu glass efekt, czy efekt chromu.

Mój zbiór wzbogacił się rówież o jeden pyłek - galaxy effect red i jeden kolor z serii lakierów hybrydowych GeLike - kolor Pretty Woman - bardzo ładny, głęboki brąz.

Tak prezentują się całe moje zakupy. Jak Wam się podobają? Co sądzicie o nowej serii lakierów?


Koniecznie dajcie znać na jaki kolor manicure macie ochotę w tym roku :)

poniedziałek, 26 września 2016

Moje wiosenne pazurki na jesień

Cześć,

Za oknem coraz bardziej widać nadchodzącą jesień, a na moich pazurkach nadal wiosna. :)
Nie jestem osobą, która dopasowuje paznokcie do pory roku. Zazwyczaj mailuje na kolor(y), na jaki(e) mam w danym momencie ochotę.

I tak ostatnio powstała poniższa stylizacja.
Do jej wykonania użyłam:
- baza - Harmony Gelish
- kolory (od lewej):
  • Wild Orchid - Kabos Cosmetics
  • Ombre: Holiday (Kabos Cosmetics) + Wild Orchid (Kabos Cosmetics)
  • Holiday (Kabos Cosmetics)
  • Freedom - Kabos Cosmetics
  • Na kciukach jest wykonane ombre z bardzo podobnych kolorów: French Lilac (Semilac) i Wild Orchid (Kabos Cosmetics)

    - top - Artistic



    Jak Wam się podoba? Napiszcie jak Wy zazwyczaj dobieracie kolory pazurków :)


    poniedziałek, 5 września 2016

    Pyłki Super Shine

    cześć Dziewczyny,

    Dziś chciałabym Wam przedstawić efekty zabawy nowymi pyłkami Super Shine – Kabos Cosmetics

    Od lewej: Puder Dragonfly (mój ulubiony, ślicznie się mieni na zielono, niebiesko, różowo, fioletowo - w zależności od oświetlenia :) Puder Dragonfly bardzo ładnie wygląda również na jasno niebieskim lakierze – daje delikatną różowawą poświatę.), Mirror (w rzeczywistości jest srebrny, na zdjęciu wychodzi bardziej złoty), i Cameleon.

    Pyłki zostały położone na kolor czarny -  Dark Night.



    Sposób aplikacji:
    - przygotowujemy paznokcie do wykonania stylizacji (usuwamy skórki, opiłowujemy paznokcie, matowymi, odtłuszczamy)
    - baza –> utwardzamy w lampie
    - kolor (u mnie 2 warstwy) –> utwardzamy w lampie
    - top -> utwardzamy w lampie
    - przecieramy suchym wacikiem bezpyłowym
    - aplikujemy pyłek i wcieramy w paznokieć (próbowałam również aplikatorem do cieni, ale lepszy efekt uzyskałam palcem. Aplikator się porwał :( )
    - nadmiar pyłku usuwamy przy pomoc wacika bezpyłowego lub pędzelka
    - top –> utwardzamy
    - przemywamy cleanerem naszą stylizację


    Jeżeli chcecie urozmaicić swój manicure – gorąco polecam! :)

    Dajcie znać jak Wam się podoba i czy same używacie pyłków do swoich stylizacji.

    czwartek, 25 sierpnia 2016

    Pazurki hybrydowe 34 neon Kabos Cosmetics

    Witajcie,

    Dziś chciałabym się podzielić z Wami moimi nowo zrobionymi paznokciami. Do wykonania stylizacji użyłam lakieru hybrydowego nr 34 neon z firmy Kabos Cosmetics. Ten kolor najbardziej podoba mi się sam, więc nie zdobiłam dodatkowo paznokci i nie nakładałam pyłków.



    do wykonania stylizacji użyłam:
    baza - Harmony Gelish
    kolor - Kabos Cosmetics neon 34
    top - Artistic
    cleaner - Kabos Cosmetics

    Jak Wam się podoba ten kolor i efekt jaki daje na paznokciach?

    czwartek, 7 lipca 2016

    Moje urlopowe pazurki

    Cześć dziewczyny,

    Dziś wrzucam zdjęcia moich pazurków, które wykonałam z okazji wyjazdu na wyczekany urlop :)

    Pazurki wykonane lakierami hybrydowymi:

    - jasny niebieski - Freedom firmy Kabos Cosmetics
    - niebieski - Bubble Gum firmy Kabos Cosmetics
    - biały firmy Mollon Pro
    - baza jak zawsze Gelish Harmony
    - top tradycyjnie Artistic

    Na jednym paznokciu wykonałam zdobienie ombre kolorami: białymi i jasno niebieskim + efekt syrenki Indigo nails.

    Jak Wam się podoba takie połączenie?

    Jakie są wasze wakacyjne zdobienia?


    czwartek, 16 czerwca 2016

    Recenzja pomarańczowego kremu do rąk firmy Kinetics

    Która z nas nie marzy o pięknych i zadbanych dłoniach? Bez przesuszeń, pęknięć, niedoskonałości....

    Na rynku zarówno kosmetyków profesjonalnych jak i drogeryjnych mamy wiele produktów do rąk. Producenci prześcigają się w swoich zapewnieniach na temat jakości swych produktów. Ale czy rzeczywiście jest to prawda? Ze względu na swoją pracę zawodową udało mi się przetestować wiele kremów/balsamów do rąk. W tym 
    i w następnych postach będę starała się przybliżyć Wam niektóre z nich. Może pomogę w odnalezieniu Waszego jedynego i niezastąpionego kremu? ;)

    Na początek chciałabym Wam przedstawić mało znany krem: Kinetics Hand & soul – Lotion do rąk o zapachu pomarańczy i drzewa sandałowego.
    Na opakowaniu producent rozpisuje się tylko o aromaterapeutycznym wpływie kremu na nas i nasze samopoczucie. Nic o właściwościach……

    Spójrzmy na skład: całkowicie chemiczny, nie widzę olejów, wyciągów, czy naturalnych składników aktywnych. Dodatkowo możemy znaleźć EDTA i BHT – substancje szkodliwe dla kobiet w ciąży i czasie laktacji.

    Opakowanie ma pojemność 250 ml

    Cena: w perfumeriach HEBE ok 25 zł, ja za swój zapłaciłam 10 zł.

    A teraz trochę o moich odczuciach. Krem rzeczywiście przyjemnie pachnie, lecz zapach nie utrzymuje się dłużej niż 5 minut. Nie pozostawia tłustej warstwy, ładnie i szybko się wchłania. Jednak przy bardzo przesuszonych dłoniach trzeba smarować ręce dość często. Plus za opakowanie: z pompką, co czyni nasz krem bardziej higieniczny.

    Czy kupię go ponownie? Na pewno nie. Wolę wydać większą kwotę na krem z lepszym składem (tzn. większą ilością składników aktywnych: witamin, olei, wyciągów) ale mieć świadomość, że nie nakładam na skórę samej chemii.

    piątek, 10 czerwca 2016

    Weekendowe pazurki na weekend

    Weekendowe pazurki na weekend

    Witajcie.
    Piatek, piąteczek, piątunio....nie wiem jak u Was, ale piątek jest to mój ulubiony dzień tygodnia. Szczególnie ta część dnia po 16 :) Cały weekend przed nami. 

    Aby uczcić piękny (mam nadzieję), wiosenny weekend na moich pazurkach zagościła stylizacja wykonana hybrydą z ubiegłorocznej kolekcji wiosennej firmy Kabos o nazwie Weekend :)


    Jak Wam się podoba?

    poniedziałek, 30 maja 2016

    Manicure hybrydowy Semilac

    Cześć Dziewczyny,

    Poniżej wrzucam kolejną stylizację - tym razem manicure wykonany hybrydą firmy Semilac, kolor Violet Grey. Jest to moje pierwsze zetknięcie z lakierami tej firmy. Już niedługo
    pierwsze wrażenie na temat tych hybryd.

    Jak Wam się podoba kolor? Według mnie jest bardzo ciekawy i nietypowy.



    wtorek, 24 maja 2016

    Wiosenne pazurki

    Wiosna…..która z Was nie lubi tej pory roku? Wszystko się budzi się do życia: słońce wychodzi zza chmur, na drzewach widać pierwsze pąki, wszędzie kwitną kwiaty, łatwiej jest wstać rano z łóżka….. :) Zmianę pogody i jej wpływ na nas można również zobaczyć na paznokciach. Wiele z nas pozwala sobie na radosne, żywe kolory, które od razu rzucają się w oczy i wywołują uśmiech na mojej twarzy.

    Na pazurkach, które wykonuję również zagościła wiosna. Do ich wykonania użyłam lakierów hybrydowych:
    - baza – Harmony Gelish
    - lakier granatowy – One Step Romeo firmy Kabos. Jestem wielką fanką różnych odcieni niebieskiego, nawet tych bardziej stonowanych i ciemniejszych. Łącząc go z „żywszym” kolorem możemy stworzyć całkiem ciekawą stylizację.
    - lakier Freestyle firmy Kabos. 
    - top Artistic.
    - naklejki dodające wiosennego akcentu.

    Poniżej zdjęcie pazurków, które wykonałam.



    Jakie są Wasze ulubione wiosenne kolory i stylizacje?